Podlasie24.pl: Impas w sprawie wysypiska śmieci w Kotuniu PDF Drukuj Email

Impas w sprawie wysypiska śmieci w Kotuniu

W Kotuniu odbyło się 11 marca spotkanie komitetu protestacyjnego z przedstawicielami firmy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego z Ostrołęki, która przywozi odpady na miejscowe wysypisko śmieci. W spotkaniu jako mediator uczestniczył także wójt gminy Kotuń Grzegorz Góral.

 

 


Na początku zebrania Jacek Paluszkiewicz, przedstawiciel firmy z Ostrołęki,  złożył wniosek, aby media nie brały udziału w spotkaniu. Nie chciał także udzielać informacji mediom. Po ponad godzinnej dyskusji członkowie komitetu obywatelskiego „Stop składowisku odpadów” i mieszkańcy Kotunia wyszli ze spotkania zniesmaczeni. Jak relacjonowali, rozmowa nie przyniosła żadnego rozwiązania.

Przedstawiciele firmy z Ostrołęki nadal chcą użytkować wysypisko i nadal składować tam śmieci, a mieszkańcy kategorycznie się temu sprzeciwiają. Przewodniczący Komitetu Waldemar Gruszka powiedział Radiu Podlasie, że mieszkańcy chcą likwidacji tego składowiska, łącznie z wywozem wszystkich śmieci, które zostały przywiezione przez ostatnie 2 miesiące. Dają firmie 3 miesiące, aby wywiozła śmieci na inne składowisko. Jak dodaje Waldemar Gruszka, padły propozycje z drugiej strony, aby małe ciężarówki mogły wjeżdżać na teren wysypiska, ale członkowie Komitetu obywatelskiego się na to nie zgadzają. Jak dodał Gruszka, sprawa trafiła do prokuratury i do czasu zakończenia dochodzenia Komitet obywatelski „Stop składowisku odpadów” nie będzie prowadził rozmówi z firmą MPK z Ostrołęki.

Mediatorem w tej sprawie jest wójt Gminy Kotuń Grzegorz Góral. Jego zdaniem stanowisko w tej sprawie powinny zająć inne organy administracji rządowej jak i samorządowej. To wysypisko nie jest już gminne, ponieważ poprzednie władze sprzedały je w roku 2014. Mimo wszystko wójt gminy wysłał prośbę do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska o zbadanie składu zawartości transportów i wysypiska w Kotuniu. Postępowanie trwa, a gmina czeka na wyniki.

Jak zapowiadają mieszkańcy, będa protestować aż do skutku.

Przypomnijmy, że od 9 marca mieszkańcy Kotunia blokują wjazd na drogę prowadzącą do wysypiska w Kotuniu. Blokada była wynikiem niedzielnego spotkania dotyczącego tego wysypiska. Mieszkańcy zastanawiają się, dlaczego do ich gminy przywozi się setki ton śmieci niewiadomego pochodzenia. Boją się skażenia środowiska, gleby i wody.

MJa/DJ

Źródło: