Życie Siedleckie: Odpady medyczne na składowisku w Kotuniu! PDF Drukuj Email

 

Doniesienie o naruszeniu prawa przez spółkę zarządzającą felernym składowiskiem, Komitet Obywatelski Stop Składowisku Odpadów skierował do warszawskiego WIOŚ, Prokuratury Rejonowej w Siedlcach oraz starostwa powiatowego.

Kilka dni temu pojawiła się informacja, że protestujący znaleźli na składowisku w Kotuniu zakaźne odpady medyczne. Pełna dokumentacja z 37 zdjęciami została przekazana instytucjom, które zajmują się tym tematem.

 

 

Doniesienie do WIOŚ, prokuratury i starostwa
1 kwietnia członkowie komitetu: Waldemar Gruszka, Wiesław Jastrzębski i Tadeusz Gaciong w porozumieniu z wójtem gminy Kotuń, skierowali do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie pismo, w którym przekazali informację o zidentyfikowaniu na składowisku w Kotuniu odpadów medycznych zakaźnych, były to między innymi.: zużyte igły, strzykawki, materiały opatrunkowe, rękawice jednorazowe.

- Dotychczas Komitet Obywatelski miał jedynie podejrzenia o składowaniu odpadów medycznych na podstawie ruchu w rejonie składowiska samochodów oznakowanych "odpady medyczne". Komitet Obywatelski stwierdza, że jest w stanie wskazać świadków do potwierdzenia składowania znaczących ilości odpadów medycznych na hałdzie składowiska, zmieszanych z odpadami komunalnymi - napisali członkowie komitetu (…)

Święta na składowisku
Tegoroczne Święta Wielkanocne mieszkańcy spędzili na składowisku. Protestujący zdecydowali, że nie zejdą z blokady.. W Wielką Sobotę w kościele parafialnym poświęcili tradycyjną święconkę. (…) Od kilkunastu dni protestujący dążyli do spotkania ze starostą siedleckim Dariuszem Stopą. Doszło do niego przed świętami, w remizie OSP w Kotuniu. Przybyło ok. 150 osób.

Starosta informuje
Jak powiedział starosta, czas spotkania jest bardzo niefortunny, a problem bezpośrednio dotyczy mieszkańców. - W ostatnim czasie kursowałem pomiędzy Siedlcami a Warszawą, aby zainteresować wyższe organy, m.in. urząd marszałkowski i warszawski WIOŚ. Nie ukrywam, że czekam na jakąś decyzję, wszystko idzie w dobrą stronę. Wiem, że zarówno wójt, jak i mieszkańcy mieli wiele zastrzeżeń do kontroli, którą prowadził WIOŚ z Mińska Mazowieckiego. Widzę uchybienia i być może w ciągu kilku dni będzie pozytywna decyzja - mówił Dariusz Stopa (…)

Były błędne decyzje
- Było dużo złych decyzji administracyjnych, ale mamy do czynienia z firmą, która działa nieuczciwie. Zaczęło się od tej nieszczęsnej decyzji starostwa we wrześniu ubiegłego roku - mówił starosta siedlecki. Dariusz Stopa zapewniał mieszkańców, że w starostwie nikt się nie wypiera, że decyzja była zła, ale próbowano to zmienić. Tłumaczenia nikogo nie przekonały.
- Nas interesuje całkowite i kompleksowe załatwienie sprawy. Odnosi się to także do wywiezienia śmieci, które trafiły na składowisko po 1 stycznia 2015 roku i przystąpienia do rekultywacji - stwierdził Waldemar Gruszka, członek komitetu obywatelskiego (…) Tak naprawdę to nikt nie wie co w hałdzie odpadów się znajduje. Słychać nawet głosy, że powłoka izolacyjna została przerwana, a to już grozi katastrofą ekologiczną. Składowisko nie było nigdy parametryzowane na składowanie odpadów niebezpiecznych. (…)

Wyeliminować wadliwą decyzję
Jak zauważył mecenas Jan Kurkus, całe nieszczęście związane jest z decyzją starosty siedleckiego z 15 maja ubiegłego roku. Później próbowano prostować omyłkę pisarską. - To nie mogło się udać. Jak starostwo zamierza wyeliminować wadliwą decyzję z obrotu prawnego? - pytał J. Kurkus. Decyzja został wydana ze złą datą, a potem nieudolnie prostowana. - Jeżeli jedna decyzja jest zła albo wygasła to według mnie od 1 stycznia firma nie miała prawa składowania tych odpadów. To oznacza, że firma bawi się z organami administracyjnymi. Gdyby nie determinacja mieszkańców to do dzisiaj by działali - skomentował mecenas Kurkus.

W ciągu 9 dni
- Decyzja starosty została wydana po postępowaniu trwającym 9 dni. W tym okresie firma uzyskała pozwolenie na prowadzenie składowiska. Każdy, kto prowadził jakąś inwestycję w tym kraju, wie ile trzeba przejść, żeby otrzymać wymagane zgody i pozwolenia. (…) Zawiniło starostwo i ta decyzja musi być wyeliminowana. MPK nie podda się bez walki - zauważył Jan Kurkus. Z kolei Janusz Gruszka dodał, że w ciągu jednego dnia po podpisaniu, decyzję odebrał pracownik firmy z Ostrołęki.(…) Odpowiedzi próbował udzielić starosta Dariusz Stopa. - Tę sprawę dostaliśmy w spadku, na funkcję starosty zostałem powołany 22 stycznia, pani, która zajmowała się sprawą decyzji już nie pracuje.

Spółka-córka
- Co do tej firmy, to wiem, że na innych terenach nie działa jak należy, jak to się mówi "idzie po bandzie" - tłumaczył starosta. Okazuje się również, że właścicielem składowiska jest spółka-córka MPK Ostrołęka. - Firma wniosła w aporcie ten teren do utworzonej spółki ZZO Sokółka sp. z o.o., która mieści się w Warszawie. W obydwu firmach jest ten sam prezes - poinformował wójt Grzegorz Góral. (…)

Leszek Koper
Więcej w najbliższym nr ŻS z 10 kwietnia

Żródło:

Życie Siedleckie: