Życie Siedleckie:Taki los nam zgotowaliście... PDF Drukuj Email

Taki los nam zgotowaliście...

Wokół składowiska odpadów w Kotuniu nadal wrze. Mieszkańcy są zdesperowani, prawdopodobnie najbliższe święta niektórzy z nich spędzą na blokadzie...

Od prawie miesiąca mieszkańcy blokują wyjazd na składowisko w Kotuniu, domagają się jego likwidacji. Członkowie Komitetu Obywatelskiego Stop Składowisku Odpadów w Kotuniu złożyli do prokuratury doniesienie w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa.

 

Powołajmy sztab kryzysowy
25 marca odbyła się nadzwyczajna sesja rady gminy w Kotuniu. Pora spotkania była nietypowa - posiedzenie zaczęło się o godzinie 18. Mimo to mieszkańcy gminy tłumnie zapełnili salę konferencyjną urzędu.
Na posiedzeniu pojawił się też były wójt Sławomir Adamiak. To podczas jego kadencji składowisko zostało sprzedane. Nie było starosty siedleckiego, którego obecności domagali się członkowie komitetu protestacyjnego i mieszkańcy. Już podczas ustalania porządku sesji doszło do gorących dyskusji. Waldemar Gruszka, jeden z członków Komitetu Obywatelskiego, domagał się, aby radni podjęli uchwałę o powołaniu sztabu kryzysowego dla likwidacji składowiska.
- Naszą intencją jest, aby zostało ono natychmiast zlikwidowane. W tej chwili są dwa ośrodki, które działają w tej sprawie - wójt i urząd gminy oraz komitet obywatelski. Należy stworzyć jeden ośrodek, który będzie koordynował prace i działania różnych sił. Nie może być tak, że każdy robi coś oddzielnie (...).

Gorsi i lepsi?
- Jest początek kwietnia, smród wygania nas z Kotunia, niedługo wygonią nas szczury. Łatwo było sprzedać, zawalić śmieciami, a teraz każdy umywa ręce. A my mamy czekać? Pytamy na co? Ludzie muszą wziąć sprawy w swoje ręce, bo inaczej to biedny nasz los. Gdyby nie blokada to śmiecie byłyby już pod Rososzą i torami - mówili zbulwersowani mieszkańcy. Wójt Grzegorz Góral mówił o pismach skierowanych do WIOŚ oraz spotkaniach, które do tej pory się odbywały. Poinformował o oględzinach, które przeprowadził inspektor ochrony środowiska. Na terenie bazy magazynowo-transportowej znalazły się odpady, które mogą tam leżeć tylko 72 godziny. Okazuje się, że czas został przekroczony o ponad tydzień. (...)

Tłumaczenia byłego wójta
Były wójt Sławomir Adamiak próbował wyjaśniać dlaczego doszło do sprzedaży składowiska. Jak stwierdził, zaczęło generować koszty, a na rekultywację nie było pieniędzy. - Zgłosiła się firma, chcieli to kupić na bazę przeładunkową. Dokonaliśmy wyceny, odbył się przetarg, osobiście nic nie wiem o decyzjach w starostwie. Nie przypuszczałem, że firma będzie działać niezgodnie z prawem. Nikt nie zna przyszłości - tłumaczył Sławomir Adamiak. Dodał, że nie docierały żadne sygnały, że coś złego dzieje się w tym miejscu.
Słowa byłego wójta oburzyły mieszkańców. - Za milion złotych sprowadził pan nieszczęście. Mamy do byłego wójta i radnych żal. Czujemy się oszukani - wyliczali mieszkańcy. (...)

Szukaj pan dobrego adwokata
- Po analizie dokumentów można powiedzieć, że całe zło zaczęło się po sprzedaży, za milion złotych doprowadzono do katastrofy. W kampanii wyborczej były wójt chwalił się, że sprzedał składowisko. To hipokryzja, wstydu pan nie ma, powinien pan przeprosić. Drugiej szansy pan nie dostanie. Na pana miejscu szukałbym dobrego adwokata. Nie żebym straszył, to jest rada - stwierdził Waldemar Gruszka, kierując swoją wypowiedź do Adamiaka. (...)

Stanowisko rady
Efektem nadzwyczajnej sesji było podjęcie przez radnych stanowiska w sprawie funkcjonowania składowiska odpadów w Kotuniu. W świetle zdarzeń, będących następstwem sprzedaży nieruchomości, na której zlokalizowane jest składowisko odpadów innych niż niebezpieczne i obojętne w Kotuniu oraz w efekcie protestu mieszkańców, radni uznali uchwałę rady gminy nr XXIX/200/2013 w sprawie sprzedaży nieruchomości stanowiącej mienie komunalne gminy za błędną. Jednocześnie zaapelowali do wójta o podejmowanie działań zmierzających do jak najszybszego wstrzymania dalszego funkcjonowania składowiska w dotychczasowy sposób.


LK
Cały tekst w ŻS z 3 kwietnia

Źródło: ŻYCIE SIEDLECKIE